Translate

środa, 16 kwietnia 2014

....

Odliczam dni do wyjazdu i przywołuję w pamięci cytaty. Niedługo mówią spadnie śnieg i Ameryka oczekuje mnie na każdym kroku Ale śnieg już nie spadnie, ani tu ani tym bardziej w Santa Fe, a Borgesowi mogło chodzić o tę Łacińską Amerykę. Odliczam dni do wyjazdu, cieszę się i trochę boję. Po co człowiek w ogóle się przemieszcza? Może boję się lotu? Rozglądam się i już zaczynam tęsknić za całym tym syfem wokół, może to właśnie jest patriotyzm w jakiejś szczątkowej formie?