Translate

wtorek, 31 maja 2011

...............


Wszystko nieruchomieje w bezmiarze upału. Temperatura wzrasta od powierzchni ziemi w górę, ku słońcu. Już nawet tu, na dziewiątym pietrze jest nie do wytrzymania. Nie ma gdzie indziej. Upał kazałby zamrozić światło, zamrozić czas na 1/1000 sekundy ale to przeczy logice dnia. Czuję się bezpostaciowo, poddaję się pogodzie jak kawałek masła pozostawiony na skraju talerza... Tylko topola za oknem wyginając się na wietrze próbuje rozpędzić ten skwar, ja nie kiwnę nawet ręką

poniedziałek, 9 maja 2011

pochwała cienia


to kontekst tworzy sztukę, obraz dawno się skończył, a może było tak zawsze...
przypomina mi się esej Johna Bartha, w którym ten ubolewa poniekąd nad edytorami tekstu. Maszynopis ( pisane na maszynie ) według niego daje pozór czegoś skończonego, jasne że to tylko pozór, ale jeśli ten pozór w ciągu jednego dnia zobaczy ...set osób.
Sam fakt wyświetleń strony, informacji, stwarza pozór czegoś istotnego... to kinetyka mass-mediów. Demokracja powinna być miarą dostępu do źródła informacji, ale powszechnie wiadomo, że najlepiej pić ze źródła mając możliwość wlania do niego czegoś od siebie. Bolą mnie stawy bo nie jestem z warszawy. Zatem wybaczcie jeśli interesując się fotografią nie znaleźliście na stronach fotopolis informacji, o wystawie zarys biologii fantastycznej. Wysłałem informacje na stronę foto-police, nieco wcześniej niż otwarcie wystawy; teraz na chwilę przed zamknięciem... polecam w tym temacie Anne Atkins. Zielono mi...........